2014-03-28 11:03

KAI

Pielgrzymka nadziei: Jan Paweł II do Polaków podczas wizyty w 1983 r.

Druga pielgrzymka Papieża Polaka do Ojczyzny trwała od 16 do 23 czerwca 1983 r. Jan Paweł II odwiedził w tym czasie Warszawę, Niepokalanów, Częstochowę, Poznań, Katowice, Wrocław, Górę Świętej Anny i Kraków.

Fot. Adam Bujak

Pielgrzymka poświęcona była przede wszystkim Matce Bożej Królowej Polski. Jubileuszowi 600-lecia obecności Cudownego Obrazu na Jasnej Górze towarzyszyło złożenie tam przez Jana Pawła II pasa od sutanny, przestrzelonego w zamachu na Placu św. Piotra. Papież dokonał też koronacji czterech innych wizerunków Matki Boskiej. Odwołując się do niej w swoich przemówieniach, próbował dodać siły rodakom, coraz mocniej uciskanym przez system komunistyczny.

Podobnie jednak liczne jak poprzednio - w 1979 r. - były tłumy Polaków przybywające na każdą uroczystość. Nie było jednak takiej powszechnej radości i uniesienia jak w 1979 roku - raczej spotkaniom z Ojcem Świętym towarzyszyła zaduma i głęboka modlitwa. W tle widać było olbrzymie sił policyjne i przygotowane na wszystko armatki wodne.

Tematem przewodnim tej pielgrzymki była przede wszystkim wierność oraz miłość, która prowadzi do zwycięstwa.

Papież, ku zdumieniu Rodaków rozpoczął tę wizytę mówiąc o perspektywie zwycięstwa. Mówił o tym wyraźnie już na samym początku wizyty w Warszawie, na Stadionie Dziesięciolecia, nawiązując do trzechsetnej rocznicy odsieczy wiedeńskiej z 1683 roku. Jan Paweł II przedstawił wyraźnie warunki, jakie muszą być spełnione, aby naród zwyciężył: „Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nie chodzi o zwycięstwo militarne, jak przed trzystu laty, ale o zwycięstwo natury moralnej - mówił.” Jak prawdziwe proroctwo brzmiały przytoczone przezeń słowa króla Jana III Sobieskiego: "Venimus - vidimus - Deus vicit" (Przybyliśmy - ujrzeliśmy - Bóg zwyciężył!).

Wątek zwycięstwa moralnego, a zarazem program jak podążać ku upragnionemu zwycięstwu Jan Paweł II rozwinął w Niepokalanowie, w trakcie Mszy św. pokanonizacyjnej o. Maksymiliana Kolbe.

"Miłość jest potężniejsza niż śmierć" - mówił tam. W sytuacji kiedy niedawno jeszcze na ulicach polskich miast stały czołgi, Jan Paweł II wzywał: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" (Rz. 12, 21). Mówił, że jest to program, trudny - ale możliwy. Najbardziej symbolicznym wyrazem odpowiedzi na ten apel była męczeńska śmierć ks. Jerzego Popiełuszki, która nastąpiła zaledwie w rok później.

Podczas kolejnej stacji pielgrzymki w Krakowie, jako dwa wielkie symbole tego właśnie programu odnowy moralnej Papież ukazał postacie bł. Alberta Chmielowskiego i Rafała Kalinowskiego, których beatyfikował w trakcie mszy na Błoniach. Byli to ludzie prości, oddani modlitwie i służbie ubogim. Program świętości na co dzień, dla każdego i w każdych warunkach. Podobny sens miała beatyfikacja Matki Urszuli Ledóchowskiej w Poznaniu.

Będąc w Krakowie Jan Paweł II dokonał też nawiedzenia i poświęcenia nowego kościoła w Nowej Hucie Mistrzejowicach, świątyni symbolu oporu przeciwko komunistycznej władzy.

Jednocześnie - mówiąc o stosunkach z władzą totalitarną - Papież nieustannie nawoływał do odważnego dialogu w prawdzie. "Prawda jest pierwszym warunkiem odnowy społecznej" - mówił do biskupów z Konferencji.

I wreszcie kulminacyjnym momentem tej pielgrzymki była wizyta na Jasnej Górze, związana z 600-leciem narodowego sanktuarium. Do dziś mamy przed oczami słynny apel z młodzieżą, jaki tam właśnie miał miejsce. Wyjaśniając słowa apelu: "Jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!" - wzywał młodych, aby zawsze i w każdej sytuacji byli ludźmi sumienia, zdolnymi przekształcać otaczający świat. Atmosfera tej modlitwy i żywy dialog Papieża z polską młodzieżą były niejako preludium do rozpoczynających się, a zainicjowanych przez Jana Pawła II Światowych Dni Młodzieży, które są tak charakterystyczne dla jego pontyfikatu.

Uwieńczeniem tej wizyty było prywatne spotkanie Papieża z Lechem Wałęsą w Tatrach w dolinie Chochołowskiej. Spotkaniu temu, które przebiegło w bardzo przyjacielskiej atmosferze, towarzyszył jednak przykry incydent medialny. Niejaki ks. Levi, wówczas zastępca redaktora naczelnego "Osservatore Romano" napisał w komentarzu, że Jan Paweł II jakoby miał namawiać Wałęsę do wycofania się z życia publicznego. Cytowały to natychmiast największe agencje światowe. Tymczasem ks. Levi został zwolniony z pracy w trybie natychmiastowym i w ten niefortunny sposób zakończyła się jego kariera dziennikarska.

Zobacz także:

Abp Depo: rodzina najpilniejszym adresatem nauczania św. Jana Pawła II

Podążania wskazaniami św. Jana Pawła II najbardziej dziś potrzebuje polska rodzina, która zachowa wiarę i tradycję, i przekaże z pokolenia na pokolenie potrzebę bezpieczeństwa, miłości,... ... »

Ks. Oder: przestańmy bić brawo, zacznijmy słuchać

Po tych wszystkich oklaskach i fanfarach Jan Paweł II mówi: przestańcie bić brawo i słuchajcie – tak znaczenie dzisiejszej kanonizacji komentuje ks. prałat Sławomir Oder. Postulator w... ... »

Najnowsze komentarze

Wyszukiwarka

Najnowsze komentarze

MO:
Święty Janie Pawle II, dziękuję Ci za uratowanie życia mojego Ojca - miał rozległy udar z wylewem, był w stanie krytycznym. Modliłam się do Ciebie, aby wyzdrowiał. I stał się cud. Po 3 miesiącach Ojciec opuścił szpital o własnych siłach - chodzi, mówi, nie jest sparaliżowany. Nawet lekarze mówią, że gdyby nie przeczytali historii choroby, to nie wiedzieliby, że był tak poważnie chory, a teraz ma zachowane wszystkie funkcje, bo jak mówią, "z takich udarów tak dobrze...

Można wpisywać się do Księgi Kanonizacyjnej Jana Pawła II

Polecamy

Książki

Nasze serwisy