Reklama

Polska

Abp Gądecki: małżeństwo wyszło od Boga i ma do Boga prowadzić

- Małżeństwo wyszło od Boga i dla większości ludzi jest drogą, która ma ich z powrotem do Boga prowadzić – podkreślił abp Stanisław Gądecki w pierwszej nauce rekolekcyjnej, głoszonej w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski 22 marca wieczorem rozpoczął trzydniowe rekolekcje wielkopostne pt. „Trzy katechezy o rodzinie”.

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

Włodzimierz Rędzioch

Abp Stanisław Gądecki

Abp Stanisław Gądecki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katechezy poświęcone małżeństwu i rodzinie stanowią refleksję między dwoma Synodami Biskupów na ten temat, zwołanymi przez papieża Franciszka.

Metropolita poznański, nawiązując do Księgi Rodzaju, przypomniał, że Pan Bóg, który stworzył człowieka z miłości, powołał go także do miłości, która jest wrodzonym i podstawowym powołaniem każdej istoty ludzkiej. - Ponieważ Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, ich wzajemna miłość staje się obrazem absolutnej i niezniszczalnej miłości, jaką Pan Bóg miłuje człowieka – zaznaczył abp Gądecki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zauważył, że powołanie do małżeństwa wpisane jest w naturę mężczyzny i kobiety, którzy wyszli z ręki Stwórcy. - Człowiek został stworzony jako szczególna wartość dla Boga, ale także jako szczególna wartość dla samego człowieka, bo jest człowiekiem i dlatego, że kobieta jest dla mężczyzny i na odwrót - mężczyzna jest dla kobiety – podkreślił przewodniczący KEP.

Zwrócił uwagę, że już Księga Rodzaju mówi o tym, że kobiecość odnajduje siebie w męskości, a męskość potwierdza się przez kobiecość. - Funkcja płci, która w pewnym sensie jest konstytutywna dla osoby, ukazuje jak głęboko człowiek z całą swoją samotnością duchową, z jedynością i niepowtarzalnością właściwą sobie jest ukonstytuowany jako on lub ona – podkreślił abp Gądecki. Mężczyzn i kobieta, jednocząc się ze sobą tak ściśle, że stają się jednym ciałem, odkrywają za każdym razem tajemnicę stworzenia i odkrywają swoje człowieczeństwo. - Pierwszy mężczyzna i pierwsza kobieta winni stanowić wzór dla wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy w jakimkolwiek czasie będą jednoczyć się ze sobą tak ściśle, że będą jednym ciałem – powiedział przewodniczący KEP.

Przypomniał, że św. Jan Paweł II podkreślił w adhortacji apostolskiej „Familiaris Consortio”, że „płciowość, przez którą mężczyzna i kobieta oddają się sobie wzajemnie we właściwych i wyłącznych aktach małżeńskich, nie jest wyłącznie zjawiskiem biologicznym, lecz dotyczy samej wewnętrznej osoby ludzkiej jako takiej”. Urzeczywistnia się tylko wtedy, gdy stanowi integralną część miłości, którą mężczyzna i kobieta wiążą się ze sobą aż do śmierci.

Reklama

Abp Gądecki zaznaczył, że całkowitość, jakiej wymaga miłość małżeńska, odpowiada wymogom odpowiedzialnego rodzicielstwa. Jedynym miejscem umożliwiającym oddanie w całej swojej prawdzie jest małżeństwo, czyli przymierze miłości małżeńskiej i jej świadomy i wolny wybór, w którym mężczyzna i kobieta przyjmują wewnętrzną wspólnotę życia i miłości. - Instytucja małżeństwa nie jest wynikiem ingerencji społeczeństwa czy władzy ani zewnętrznym narzuceniem jakiejś normy, ale stanowi wewnętrzny wymóg miłości małżeńskiej, które potwierdza się publicznie jako jedyne i wyłączne – stwierdził metropolita poznański.

Mówiąc o macierzyństwie i ojcostwie podkreślił, że tajemnica kobiecości ujawnia się do końca przez macierzyństwo. - Mężczyzna i kobieta poznają się wzajemnie w tym trzecim, który jest z nich obojga. W nim oboje rozpoznają na nowo siebie, swoje człowieczeństwo, swój żywy obraz – powiedział abp Gądecki. Jedność somatyczna mężczyzny i kobiety, która znalazła swój pierwszy wyraz w słowach „kość z moich kości, ciało z mego ciała”, potwierdza się w słowach pierwszej kobiet matki „urodziłam człowieka”. - Pierwsza rodząca kobieta ma pełną świadomość tajemnicy stworzenia odnawiającej się w ludzkim rodzeniu i udziału Boga, skoro mówi „otrzymałam go od Pana” – zaznaczył metropolita poznański.

Przewodniczący KEP wygłosi kolejne nauki rekolekcyjne dziś i jutro o godz. 18.30.

Parafia pw. Zmartwychwstania Pańskiego przed rokiem obchodziła 90-lecie istnienia. Duszpasterstwo w parafii zostało powierzone księżom zmartwychwstańcom. Budowę kościoła na poznańskiej Wildzie rozpoczęto jeszcze pod zaborami, 100 lat temu, jako wotum wdzięczności narodu polskiego z okazji 950. rocznicy chrztu Polski.

2015-03-23 10:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gądecki apeluje o głosowanie przeciwko rezolucji popierającej aborcję

[ TEMATY ]

aborcja

abp Stanisław Gądecki

Karol Porwich/Niedziela

„Aborcja zawsze jest pogwałceniem fundamentalnego prawa człowieka do życia, tym bardziej odrażającym, że dotyczy życia człowieka najsłabszego i całkowicie bezbronnego. Jest więc przejawem najbardziej niesprawiedliwej dyskryminacji” – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w oświadczeniu wydanym w związku z projektem rezolucji Parlamentu Europejskiego na temat zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych w Unii Europejskiej (Matić Report).

Abp Stanisław Gądecki zaapelował do posłów Parlamentu Europejskiego o głosowanie przeciwko projektowi rezolucji. W oświadczeniu przypomniał katolikom, „że w sytuacji, gdy poddane głosowaniu dokumenty wymierzone są w podstawowe prawa człowieka i wartości, które nie podlegają negocjacjom, nie mogą zgodzić się na żaden kompromis, ale powinni jednoznacznie przeciwstawić się takim inicjatywom”.

CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: Premier Meloni przyjęła kardynała Stanisława Dziwisza

2024-04-29 14:22

[ TEMATY ]

kard. Stanisław Dziwisz

Giorgia Meloni

W. Mróz/diecezja.pl

Kard. Stanisław Dziwisz w swoim rzymskim kościele tutularnym - Bazylice Santa Maria del Popolo

Kard. Stanisław Dziwisz w swoim rzymskim kościele tutularnym - Bazylice Santa Maria del Popolo

Premier Włoch Giorgia Meloni przyjęła w swojej kancelarii, Palazzo Chigi, kardynała Stanisława Dziwisza - poinformował rząd w poniedziałkowym komunikacie. Spotkanie odbyło się w związku z obchodzoną w sobotę 10. rocznicą kanonizacji Jana Pawła II.

Rząd w Rzymie podkreślił, że w czasie spotkania szefowa rządu i emerytowany metropolita krakowski wspominali polskiego papieża 10 lat po jego kanonizacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję