Reklama

Kościół

Czy wiara przestaje być potrzebna do życia?

Może warto odwrócić pytanie, które wielu dziś sobie zadaje: nie – dlaczego niektórzy odchodzą od Kościoła?, lecz – dlaczego większość zostaje?

Niedziela Ogólnopolska 36/2022, str. 23

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

Karol Porwich/Niedziela

Czy Polacy odchodzą od Boga? Czy wiara przestaje być do życia potrzebna? Jak czytać najnowsze badania CBOS, które pokazują duży spadek religijności wśród nas, by nie popadać w rozpacz, ale także by nie bagatelizować tych wyników? O komentarz poprosiliśmy teoretyka i praktyka, czyli medioznawcę i księdza proboszcza.

Starsi parafianie z mojej wspólnoty wspominają czasy, kiedy parafia św. Joachima była jedyną w całym sosnowieckim Zagórzu i liczyła sobie prawie 40 tys. mieszkańców. Rzeczywiście, kiedy popatrzy się w księgi metrykalne z tamtych czasów, to liczba chrztów czy ślubów może zaimponować – te sakramenty były liczone w setkach rocznie. Zaskoczył mnie jedynie fakt, że w tamtych czasach pracowało w tej parafii czterech księży, czyli tylu, ilu dzisiaj pracuje w parafii niespełna 10-tysięcznej. Kościół też wystarczał na pomieszczenie wszystkich wiernych, choć z pewnością był bardziej wypełniony niż dzisiaj. Według mnie, świadczy to o tym, że kiedy z nostalgią wspominamy „dawne czasy” i „pełne kościoły”, to odrobinę idealizujemy przeszłość. Oczywiście, liczby nie kłamią: procentowo wiernych w naszych świątyniach ubywa, zwłaszcza młodych, ale nie jest to aż tak drastyczny kryzys, jak mogłoby się wydawać.

Dyrektor CBOS – prof. Mirosława Grabowska w swoim ostatnim artykule omawia badania prowadzone przez jej instytucję na temat odchodzenia Polaków od wiary i Kościoła. Warto sięgnąć do pokazanych tam analiz i liczb. Wiadomo jednak, że liczby nie powiedzą wszystkiego. Z punktu widzenia duszpasterza mam też kilka przemyśleń na temat tego, dlaczego w kościele obserwujemy coraz mniejszą liczbę wiernych.

Po pierwsze, – stajemy się społeczeństwem coraz zamożniejszym. Kiedy patrzymy choćby na Europę Zachodnią po II wojnie światowej, to zauważamy, że wraz z bogaceniem się tamtejszych społeczeństw nasilił się proces laicyzacji, który dziś w wielu krajach Zachodu osiąga swoje apogeum. W pewnym stopniu, choć mniejszym, dotyczy to także Stanów Zjednoczonych. Człowiek im bardziej zamożny, tym bardziej czuje się samowystarczalny. Żyjąc bogato i bezpiecznie, coraz mniej aspirujemy do poszukiwania nowego i lepszego życia.

Reklama

Po drugie – kiedy byłem chłopcem, przynależność do Kościoła, wyjazdy na oazę, pójścia na pielgrzymkę były wyrazem swoistego buntu. To były czasy komuny i Solidarności. Dzisiaj w świadomości młodego człowieka, kreowanej w dużym stopniu przez media, głównie społecznościowe, „Kościół trzyma z władzą”, a „dowalenie czarnym” jest takim samym przejawem buntu, jakim kiedyś było malowanie znaków Polski Walczącej na propagandowych komunistycznych plakatach.

Po trzecie – w czasach mojej młodości, a więc świetnie rozwijającej się oazy, bycie w środowisku Kościoła przez młodych ludzi nie miało aż tak wielu atrakcyjnych alternatyw jak dzisiaj. Bogactwo oferty, którą ma do dyspozycji młody człowiek, sprawia, że zaangażowanie w środowisko wiary staje się tylko jedną z bardzo wielu propozycji.

Katecheza szkolna nie ma chyba ani pozytywnego, ani negatywnego wpływu na praktyki religijne młodych. Ponieważ z natury rzeczy nie może być miejscem ewangelizacji, a nawet nie wolno na niej rozmawiać o życiu i praktyce religijnej uczniów, staje się miejscem przekazu wiedzy religijnej. Czyli – dla wierzącego i praktykującego młodego człowieka może być okazją do pogłębienia swojej religijności, ale dla niepraktykującego staje się jeszcze jednym przedmiotem takim jak wiedza o społeczeństwie albo geografia.

Czy afery pedofilskie, skandale obyczajowe itd. odwodzą młodych, i nie tylko, od Kościoła? Myślę, że w niewielkim stopniu. Owszem, budują one negatywną atmosferę wokół samej instytucji, ale ponieważ dotyczą mniej niż promila wiernych, ich bezpośredni wpływ na decyzje wiary jest chyba przeceniany. Różnego rodzaju skandale były obecne w Kościele zawsze, począwszy od zdrady Judasza, poprzez kryzys papiestwa w czasach rodu Borgiów, a skończywszy na współczesnych aferach seksualnych czy finansowych. Kościół składa się z grzesznych ludzi, przez co często sam staje się dla siebie wrogiem. Oczywiście, skandale są bardzo przydatne dla ludzi, którzy tracąc wiarę i gubiąc się w swoim prywatnym życiu, potrzebują znaleźć uzasadnienie dla swojego odejścia. Mówią wtedy: „Odchodzę, bo Kościół to skostniała instytucja, która nic mi nie daje, jest przeżarta aferami i nastawiona na pieniądze i władzę”. Mój osobisty grzech nie ma z tym nic wspólnego.

Na koniec może warto odwrócić pytanie, które wielu dziś sobie zadaje: nie – dlaczego niektórzy odchodzą?, lecz – dlaczego większość zostaje? Może zostają, bo mają osobiste doświadczenie nie tylko Boga, ale i Kościoła? I ten Kościół wcale nie jawi im się takim, jak go często malują.

Autor jest publicystą, autorem książek, proboszczem parafii św. Joachima w Sosnowcu.

2022-08-30 12:42

Ocena: +11 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Skworc: potrzeba wspólnego działania Kościołów z Polski i Niemiec na forum Europejskim

[ TEMATY ]

wywiad

Kościół

Polska

Episkopa Polski

Abp Wiktor Skworc zapowiada wspólną modlitwę biskupów z Polski i Niemiec z okazji 75-rocznicy wybuchu wojny. Będzie ona modlitwą o pokój w Europie i na świecie. „W aktualnej sytuacji potrzeba modlitwy o pokój zagrożony w skali lokalnej i globalnej. Ktoś wyliczył, iż obecnie w skali świata toczą się 44 konflikty zbrojne” - dodaje.

A oto tekst wywiadu KAI z abp. Wiktorem Skworcem, metropolitą katowickim:

CZYTAJ DALEJ

Kto otrzyma nagrodę Patrioty Roku?

2022-12-03 15:03

[ TEMATY ]

nagroda

Biały Kruk

Biały Kruk

W historycznej Sali „Sokół” w Krakowie trwa obecnie VIII Dzień Patrioty, czyli spotkanie z najważniejszymi twórcami polskiego życia kulturalnego, literackiego, społecznego i religijnego. Organizatorem jest wydawnictwo Biały Kruk, zaś punktem kulminacyjnym będzie wręczenie nagrody „Patriota Roku im. Kazimierza Odnowiciela”.

Program spotkania:

CZYTAJ DALEJ

Bp E. Kawa: Ukraina najbardziej potrzebuje generatorów prądu i żywności długoterminowej

2022-12-04 12:54

[ TEMATY ]

wywiad

Pomoc Kościołowi na Wschodzie

Bp Edward Kawa

Lelek 2v, CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons

„Dzisiaj Polska jest naprawdę ambasadorem Ukrainy. Gdyby nie postawa Polski, to Ukraina dzisiaj byłaby w dużo gorszym położeniu na arenie europejskiej i światowej” – uważa biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej Edward Kawa. Główny koordynator działań humanitarnych Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie zwraca uwagę, że „aktualnie sytuacja jest bardzo niestabilna. - Po atakach na infrastrukturę mamy duże problemy z prądem elektrycznym. Jest dopiero początek zimy i nie wiemy co będzie dalej. Wiele rzeczy się komplikuje, ale próbujemy temu zaradzić. Obecnie Ukraina najbardziej potrzebuje generatorów prądu, żywności długoterminowej, generalnie tego, co jest łatwe i szybkie w przyrządzeniu, nie potrzebujące długiego gotowania - wyjaśnia.

Marcin Przeciszewski, Krzysztof Tomasik (KAI): Mija prawie dziesięć miesięcy wojny Rosji z Ukrainą. Jak dajecie sobie radę?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję