Reklama

Niedziela Wrocławska

Uczennice Krzyża i bł. kard. Wyszyński

W parafii św. Maurycego we Wrocławiu s. Nulla ze Zgromadzenia Uczennic Krzyża dzieliła się świadectwem uzdrowienia za przyczyną sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowienie, uznane za cudowne, otworzyło drogę do ogłoszenia Prymasa Tysiąclecia błogosławionym.

2022-06-19 22:00

Marzena Cyfert

S. Nulla ze Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża

S. Nulla ze Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża

– Dziś od rana staję w tym miejscu i wobec wspólnoty parafialnej składam świadectwo mojego powołania, historii choroby i uzdrowienia przez wstawiennictwo kard. Wyszyńskiego – mówiła s. Nulla. Opowiedziała zebranym o swojej chorobie i uzdrowieniu za wstawiennictwem Prymasa Tysiąclecia, ale również historię swojego powołania i wyjaśniła znaczenie wybranego imienia. – Gdy usłyszałam, że słowo „null” znaczy „zero”; „nulla” to „nic”, „żadna”, pomyślałam, że ilekroć będzie ono wobec mnie wypowiadane, przypominać mi będzie, że bez Boga jestem niczym, ale z Nim mam swoją wartość – mówiła siostra.

Mówiąc o swojej osobistej historii, umieściła ją w kontekście Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża, ponieważ to ta wspólnota wymodliła cud uzdrowienia. – Dołączyłam do niej w roku 1986, była to dopiero powstająca wspólnota sióstr, której charyzmatem jest podejmowanie ofiary za tych, którzy oddalają się od Boga i których wieczność jest zagrożona. I w tym duchu pragniemy formować apostołów świeckich, czyli budzić w każdym tę świadomość, że zostaliśmy przez Pana Boga powołani do świętości. Zapragnęłam tym charyzmatem żyć. Kiedy dołączyłam do wspólnoty sióstr, było to 5 lat po śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, jej codzienną modlitwą była modlitwa o beatyfikację Prymasa Tysiąclecia. Dość szybko dowiedziałam się też, że do realizacji charyzmatu wspólnoty czerpiemy z dziedzictwa i duchowości kard. Wyszyńskiego, pragnąc nieść pomoc każdemu człowiekowi w odnalezieniu zbawienia, oddać swoje życie Maryi, wszystko ofiarować za Kościół – mówiła s. Nulla.

Opowiedziała następnie historię swojej choroby i cudownego uzdrowienia. Nowotwór tarczycy z licznymi przerzutami nie dawał nadziei na wyleczenie a jednak Bóg miał swój plan i w tej chorobie. Niewytłumaczalny z medycznego punktu widzenia powrót do zdrowia uznany został za cudowną ingerencję Pana Boga za wstawiennictwem Księdza Prymasa. To do niego bowiem siostry zanosiły modlitwy, prosząc o zdrowie dla swojej współsiostry.

Reklama

Kiedy wicepostulator procesu beatyfikacyjnego o. Gabriel Bartoszewski dowiedział się, że w Szczecinie jest taka wspólnota sióstr, która cieszy się cudem uzdrowienia a Kościół nic o tym nie wie i nigdy tego nie badał, poproszono s. Nullę o opisanie tego wydarzenia. A co najważniejsze – o udostępnienie pełnej dokumentacji medycznej. Jej odnalezienie po tylu latach, prawie niemożliwe – choroba siostry to bowiem lata 80. ubiegłego wieku – również cudownie się udało.

– Także po tylu latach znaleźli się świadkowie, którzy zgodzili się zeznawać w procesie. Wśród nich lekarze, zarówno ze Szczecina, jak i z Gliwic. I w 2013 r. pełna dokumentacja została przekazana do Watykanu, do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, do zbadania przez odpowiednie komisje – opowiadała s. Nulla. Ostatecznie papież Franciszek 2 października 2019 r. podpisał dekret o cudownym ocaleniu życia przed uduszeniem, co było niezwykłym dniem dla całego Kościoła, ponieważ otworzyło drogę do beatyfikacji.

– Nie wiem, dla jakiego momentu Bóg mnie zachował i dlaczego mnie, ale ufam i o to się modlę razem z całą moją wspólnotą, że jeśli to proste słowo otworzy dzisiaj choćby jedno serce na zaufanie do Boga bardziej, więcej, bo zawsze można więcej miłować i więcej ufać, to warto było cierpieć i warto jest żyć. A kończąc to świadectwo, chciałabym zapalić w sercu każdego z Was choćby iskierkę nadziei – niech rozpali się ona wielkim płomieniem – nadziei, że Bóg jest miłością – życzyła s. Nulla.

Po wieczornej Mszy św., której przewodniczył ks. proboszcz Janusz Gorczyca, odbyła się modlitwa uwielbienia ze Szkołą Nowej Ewangelizacji „Zacheusz”. Dziękowano na niej również za dar beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Zapatrzeni w Boże Miłosierdzie

2022-07-01 22:10

ks. Łukasz Romańczuk

Bp Maciej błogosławi relikwiarz

Bp Maciej błogosławi relikwiarz

Wrocław: Relikwie św. Faustyny trafiły do Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka.

Któż lepiej wie, niż św. s. Faustyna jak złączyć swoje cierpienie z otwartym i miłosiernym Sercem Pana Jezusa. Szpital to szczególne miejsce, w którym ta łaska jest potrzebna dla każdego, gdyż świat cierpienie jest bardzo bogaty - mówiła Anna Zadrożna, naczelna pielęgniarka.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: „Bł. Natalia Tułasiewicz” - trwa 85. Pielgrzymka Nauczycieli

2022-07-02 10:34

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

- Dla Boga nauczam i kształcę - mówiła bł. Natalia Tułasiewicz, polonistka, nauczycielka, która zginęła w niemieckim obozie w Ravesnbruck. W marcu została ogłoszona patronką nauczycieli polskich, ale jak przekonują świadkowie jej życia i rodzina jest orędowniczką wszystkich, zwłaszcza świeckich. Jej postać wyznacza oś tegorocznej, 85. już Ogólnopolskiej Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców na Jasną Górę.

- Błogosławiona oddała życie za swoją misję - przypomina Natalia Tułasiewicz-Wala, przedstawicielka rodziny, córka jej bratanka, współredaktorka strony: blogoslawionanatalia.eu. Wyjaśnia, że Natalia pojechała jako robotnica wśród robotnic do Hanoweru, by tam wspierać młode polskie dziewczęta, które zostały wysłane na roboty do Niemiec. Krzewiła tam polskość, tam je wspierała edukacyjnie, katechetycznie, ale także społecznie, animując życie, które toczyło się tam w konspiracji. Za to została skazana do obozu w Ravensbrück, gdzie została zagazowana. - Ale oprócz oddania życia za swoją misję jest też druga wspaniała strona Natalii - zauważa przedstawicielka jej rodziny: jest Natalia słoneczna, poetka, kochająca życie, przyrodę i ludzi. - Jest pięknym przykładem w drodze do świeckiej świętości - podkreśla krewna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję