Reklama

Niedziela Częstochowska

Raz na sto lat

Trzeba pamiętać, że Kościół nie jest ludzką ręką zbudowany, chociaż to ludzie go budują i tworzą – mówił bp Andrzej Przybylski podczas uroczystości jubileuszowych.

Niedziela częstochowska 23/2022, str. VI

[ TEMATY ]

100‑lecie

Jubileusz parafii

Karol Porwich/Niedziela

Bp Andrzej Przybylski przewodniczy dziękczynnej liturgii

Bp Andrzej Przybylski przewodniczy dziękczynnej liturgii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jadąc z Częstochowy na wielkie parafialne święto do Ostrów nad Okszą, mijaliśmy polne krzyże, pięknie udekorowane wieńcami z kwiatów. Na progu wsi również powitały nas trzy udekorowane różami przydrożne krzyże. Z tego miejsca 29 maja tuż przed godz. 11 wyruszyła w kierunku kościoła parafialnego św. Andrzeja Boboli kolorowa procesja wiernych na czele z bp. Andrzejem Przybylskim, rozpoczynająca obchody 100. rocznicy powołania do życia parafialnej wspólnoty Stygmatów św. Franciszka z Asyżu. Cała trasa przemarszu była umajona zielonymi gałązkami, udekorowana flagami i chorągiewkami. Wśród maszerujących w rytm melodii granej przez strażacką orkiestrę dętą wyróżniały się pięknymi strojami panie z kół Żywego Różańca, członkowie miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej, dzieci w strojach pierwszokomunijnych, Liturgiczna Służba Ołtarza; niesiono feretrony i obraz Matki Bożej, a całość zamykał nowoczesny strażacki wóz bojowy OSP Ostrowy. Ale najpiękniejszym ornamentem wydarzenia była trwająca w dniu urodzin parafii doba eucharystyczna.

Pochwała wspólnoty

– Urodziny parafii to zawsze okazja, by sobie przypomnieć, że jesteśmy rodziną dzieci Bożych, czyli Kościołem. Trzeba jednak pamiętać, że Kościół nie jest ludzką ręką zbudowany. Jest przede wszystkim miejscem Pana Boga. Parafia ma oczywiście swoją ludzką twarz, historię napisaną przez wiele pokoleń, ale tak naprawdę jest to historia obecności Boga w tym konkretnym miejscu i w tej konkretnej wspólnocie. Trzeba to stale przypominać, szczególnie w obecnych czasach, kiedy próbuje się patrzeć na Kościół tylko jak na instytucję, przez pryzmat administracji i budynków – wyjaśniał w rozmowie z Niedzielą istotę wspólnoty Chrystusa bp Andrzej Przybylski. W dalszej części wskazywał na ważność dwóch składowych elementów parafii: – Potrzebna jest praca organiczna dobrych kapłanów z ludem Bożym. A ta parafia miała szczęście do bardzo dobrych proboszczów, takich jak np. ks. Kazimierz Mielczarek. Kościół potrzebuje bowiem zaangażowanych księży i zaangażowanych wiernych, by być Kościołem żywym. I taką wspólnotę widzimy w parafii Ostrowy, która wydała siedmiu kapłanów i trzech zakonników. Są to wymierne przejawy jej żywotności – zaznaczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dwunasty

Wspólnota w swej historii miała jedenastu proboszczów. Kolejnym jest ks. Piotr Walterowicz. Jeszcze w szkole podstawowej spodobał mu się obraz Pana Jezusa Dobrego Pasterza i zapragnął pójść do seminarium. I tak to się zaczęło. – W 2018 r. złożyłem podanie o probostwo. Kiedy wracałem z częstochowskiej kurii, pomyliłem drogi i znalazłem się w Ostrowach. Wówczas jeszcze nie przypuszczałem, że zostanę duszpasterzem tej parafii – pobożnej i bardzo „charakternej”. Nie można narzekać, bo ludzie są wspaniali. Ale jak przyszedłem, patrzyli na mnie sceptycznie, oceniali: co potrafi, a czego nie. Jak to ludzie, zawsze chcą człowieka sprawdzić. Mam wrażenie, że mnie polubili. Ja sam się nie lenię. Staram się, żeby było jak najlepiej. Dwa tygodnie temu bp Antoni Długosz poświęcił nam obraz Matki Bożej Przebaczenia – daliśmy tym samym początek nowej tradycji parafialnej – teraz będziemy się do Niej modlić, by przebaczała nam winy, bo przecież nie ma człowieka idealnego. Wszyscy jesteśmy sobie potrzebni. Rada parafialna pomaga, a gdy indywidualnie o coś poproszę, nikt nie odmawia. Wierni są też ofiarni – zaznacza na koniec rozmowy proboszcz.

To, co najważniejsze

Halina jest związana z parafią od urodzenia. – Wszyscy księża proboszczowie, których pamiętam, dobrze zapisali się w historii naszej parafii – wzrusza się i dodaje: – Wiara jest dla mnie samym życiem. Jak tu żyć bez Boga, parafii i księdza? Oj, mamy dobrego naszego proboszcza. I do tańca, i do Różańca. Łukasz Pierz był ministrantem i lektorem w parafii, a teraz należy do Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrowach. – Parafia jest dla mnie jedną wielką rodziną, a Pan Bóg drogowskazem – podkreśla. Dla młodziutkiej Mileny Bujak życie religijne stanowi niezbywalną wartość: – Bez wiary nie ma życia. Trzeba mieć jakąś drogę, którą się wybiera i nią podąża. Drogą jest dla mnie wiara. Ona pomaga w życiu, bo trzeba ufać Bożej Opatrzności – kiwa głową. Siostra Edyta, antoninka, urodziła się w parafii. – Wiara jest głębokim przeżyciem osobistego spotkania z Jezusem. A parafia jest potrzebna, bo jednoczy ludzi. Jest centrum duchowym wspólnoty. Będę się dzisiaj modliła o jeszcze głębszą wiarę. Musimy pamiętać, że Kościół nie jest ludzką ręką uczyniony, więc to, co Boże, przetrwa. Ufajmy Chrystusowi, On nas nie zawiedzie – zwierza się ze swoich trosk o przyszłość Kościoła antoninka.

Reklama

Parafia wierzy w swoją siłę

Bogusław Pełka był parafialnym organistą przez 40 lat. Cieszy się z jubileuszu, podobnie jak Andrzej Tukaj, który należy do parafialnego chóru. – W tym kształcie i składzie chór istnieje 10 lat. Założył go poprzedni proboszcz – ks. Piotr Mizera. Pierwszym dyrygentem był Paweł Leśnikowski, potem stery przejął Krzysztof Gajowniczek. Staramy się naszym śpiewem towarzyszyć parafii we wszystkich uroczystościach – mówi obecna kierowniczka chóru Beata Leśnikowska. Jej historię uzupełnia Kazimierz Kasprzyk: – Chór powstał w latach 30. ubiegłego wieku. Moja mama śpiewała w nim od 16. roku życia, a teraz ma już 102 lata – wyjaśnia i deklaruje: – Parafia jest dla mnie wszystkim, całym życiem. Mocą tej parafii jest nasza wiara. Wszyscy księża, którzy tu pracowali, zawsze to podkreślali. – Tutaj ludzie są naprawdę głęboko przywiązani do wiary przodków; parafia łączy wszystkie środowiska w gminie. A dla mnie bycie katolikiem i samorządowcem niczemu nie przeszkadza – zwierza się Mirosław Zielonka, radny gminy Miedźno, do której należy parafia, i dodaje: – Gmina pomaga parafii w różnoraki sposób, również materialnie. Dopełnieniem siły parafii Stygmatów św. Franciszka z Asyżu jest 12 kół Żywego Różańca, które podtrzymują tradycje modlitewne parafii. Swoje zaangażowanie na rzecz wspólnoty panie manifestują nie tylko przez nieustającą modlitwę, ale również przez piękne stroje. – Modlimy się za osoby chore, o pokój na Ukrainie, omadlamy parafię – cieszą się Wiesława Borycka i Barbara Górna, przedstawicielki Żywego Różańca w eleganckich kostiumach.

Reklama

Błogosławieństwo

Uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Przybylski, który również wygłosił homilię. Na koniec liturgii hierarcha poświęcił witraże i tablicę upamiętniającą jubileusz, a przede wszystkim pobłogosławił wiernych, ten żywy Kościół, by nadal wzrastał w wierze.

Pierwszy kościół parafialny w 1922 r. mieścił się w drewnianej strażnicy. Murowaną świątynię poświęcono w 1939 r., a konsekracji dokonano w 1964 r.

2022-05-31 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

100 lat polskiej Policji

Niedziela zamojsko-lubaczowska 31/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

policja

100‑lecie

Joanna Ferens

Awanse dla najbardziej zasłużonych policjantów

Awanse dla najbardziej zasłużonych policjantów

Uroczyste obchody święta policji, połączone w tym roku z jubileuszem 100-lecia jej powstania, odbyły się 15 lipca w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Biłgoraju

Krótką historię policji przybliżył komendant powiatowy policji w Biłgoraju, podinsp. Marek Jamroz. – Niespełna rok po odzyskaniu niepodległości, 24 lipca 1919 r. Sejm Ustawodawczy przyjął uchwałę, mocą której została utworzona Policja Państwowa. Faktyczny proces jej tworzenia został zakończony w 1922 r. Z przekazów historycznych wynika, że w naszym powiecie pełniło służbę 76 policjantów, działało 13 posterunków na 15 gmin i jedno miasto. Spośród tych policjantów był jeden oficer – komendant powiatowy policji, jeden aspirant, czterech starszych przodowników, trzynastu przodowników, reszta to byli posterunkowi i starsi posterunkowi. Los dla przedwojennych policjantów nie okazał się łaskawy, ginęli w obozach – KL Auschwitz czy w Ostaszkowie – podkreślił. Komendant Jamroz dziękował wszystkim funkcjonariuszom za oddaną służbę. – Policjant to był i jest trudny zawód, ale to także szlachetna służba naznaczona poświęceniem i oddaniem drugiemu człowiekowi. Obecnie do nas należy podtrzymywanie i kontynuacja tej stuletniej tradycji. Ciężko w takich chwilach znaleźć słowa, które wyrażałyby uznanie i podziękowanie za rzetelną i ofiarną służbę. Nasze wysiłki są pozytywnie oceniane przez obywateli. Dziękuję za realizację zadań służbowych, dzięki którym ratowane jest życie i zdrowie ludzkie. Życzę wam, aby wasz trud znajdował uznanie, a policyjny mundur otaczał szacunek – wskazał.

CZYTAJ DALEJ

Bp Krywicki: atak na szpital w Kijowie dowodzi, że Rosja jest państwem terrorystycznym

2024-07-08 17:18

[ TEMATY ]

Ukraina

wojna

PAP/Vladyslav Musiienko

„Ten atak, to bluźnierstwo, to kolejny dowód na to, że Rosja jest państwem terrorystycznym” - powiedział włoskiej agencji katolickiej SIR biskup kijowsko-żytomierski Witalij Krywicki SDB. Hierarcha udał się dziś do miejskiego szpitala dziecięcego Ochmatdyt, który stał się jednym z celów ataku rakietowego wojsk Federacji Rosyjskiej. Według stołecznej administracji wojskowej liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do co najmniej 10, a rannych do 35.

Biskup Krywicki udał się na miejsce wraz z przedstawicielami Caritas Spes, aby zorientować się co jest potrzebne i co będzie potrzebne w przyszłości. „Przywieźliśmy ze sobą wodę i niezbędne narzędzia, aby fizycznie pomóc uwolnić ludzi spod gruzów. Widzimy również wielką solidarność miasta w tym czasie. Wiele osób przybyło tutaj, aby przynieść pomoc, wodę i wiele innych rzeczy, które mogą być potrzebne. Niestety widzimy również duży ruch karetek pogotowia, które przyjeżdżają niemal co minutę, aby zabrać rannych do innych szpitali” - powiedział biskup kijowsko-żytomierski.

CZYTAJ DALEJ

Ekskomunikowany abp Viganò chce nadal odprawiać Msze

2024-07-08 21:13

Karol Porwich/Niedziela

Ekskomunikowany abp Carlo Maria Viganò chce nadal odprawiać Msze św. Ryzykuje tym samym dalsze kary kościelne, z usunięciem ze stanu kapłańskiego włącznie.

Powodem zaciągnięcia przez byłego nuncjusza apostolskiego w USA ekskomuniki „latae sententiae” jest nieuznawanie przez niego legalności obecnego papieża i Soboru Watykańskiego II. Ekskomunika „latae sententiae” wynika z samego faktu popełnienia przestępstwa. Ekskomunikowanemu nie wolno odprawiać Mszy św. i udzielać innych sakramentów, przyjmować sakramentów, udzielać sakramentaliów i sprawować innych ceremonii kultu liturgicznego, ani brać czynnego udziału w powyższych celebracjach. Nie może on też pełnić żadnych stanowisk, posług czy funkcji kościelnych. Ekskomunika jest „karą leczniczą”, zachęcającą do pokuty, dlatego zawsze oczekuje się, że dana osoba powróci do komunii z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję